• Wpisów: 675
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 58 dni temu, 13:51
  • Licznik odwiedzin: 36 334 / 2022 dni
 
mojemalenstwo
 
MojeMalenstwo: Najlepiej  pasujący do mnie przydomek to ostatnio "nieszczęście". Jak wam pisałam złapałem gumę i wymiana wczal nie  okazała się tak  prosta. Nie mogłam znaleźć kluczyka od zabezpieczenia felg (przyczepił się  do butelki z olejem i nie było go  widać, następnie klucz który  miałam nie pasował  do jednej z nakladek, Ale w końcu się udało. Do tego popsuł mi się wyswietlacz w telefonie, zamówiłam nowy. Owszem  przyszedł  tylko  wersja mini. Odeslalam I co nie mają w tego modelu więc zrobią  zwrot kosztów. W środę miałam  przegląd  samochodu i oczywiście  to nie przeszedł. Zostawiłam to u mechanika. W czwartek miałam szybką  wizytę  w PL w sprawach biznesowych. Udało mi się  wszystko załatwić  z marszu. Fakt do domu dotarłam  późnym  wieczorem. Piątek  miałam wolny. Pospałam do 9.00 ogarnęła się  i pojechałam do miast. Niestety nie wiele udało  mi się załatwić, gdyż  w centrum  była awaria  prądu. Wszystko pozamykane to wróciłam do domu. Popołudniu byłam  umówiona z przyjaciółką. To niesamowite bo znamy się  już  30 lat :) Śmiejemy się że  niektóre związki tyle nietrwają. Zawsze jak się  spotykamy to brak nam czasu na wszystko. Ona  jest dla mnie jak siostra. Przed  spotkaniem udało mi się załatwić to co miałam w planach wcześniej ochoć  w okrojonej  wersji. Wreszcie mogłyśmy pogadać spokojnie bez Oli i pośpiechu. Tak szybko zleciał czas że  do domu dotarłam o 20.30. Pożegnała się z babcią, skończyłam książkę i zasnęła. Z samego rana pobudka i w drogę  do Warszawy, A tam już  samolotem do domu. Popołudnie spędziłam z Oli. Tym  razem dużo  lepiej zniosła moją nieobecność. Niedziela  była spokojna i raczej na nadrabianiu dni  nieobecnych w domu. Postanowiłam kupić telefon stacjonarnie  w sklepie, gdyż  nadal nic nie miałam. Zadowolona model wybrany otwieram a tu nic z tego nowy telefon  nie obsługuje wielkości mojej  kart. Ja mam starą a o  jest na te Nano i dopiero w najbliższy weekend pojadę zamienić kart. W poniedziałek rano o 4.00 obudziły mnie mdłości i kręcenie w brzuchu, do tego ból głowy i ból brzucha oraz dreszcze i bóle  mięśni. Dwie  grupy w jednym czasie. Musiałam zebrać  się w siły  i pojechać na odbiór samochodu i nowy przegląd. Chłopaki spisali się  ekspresowo i wszystko wymienili. Tym razem bez problemu przegląd zaliczony. W pracy masa rzeczy do wysłania, wiadomości do wysłania. Jak tylko ogarnęłam wszystko pojechałam do domu. Przez dwa dni piłam. Dziś już  przeszły mi dolegliwości żołądkowa,ale wieczorem jeszcze łapią mnie dreszcze. Normalnie chyba kupię sobie jakiś amulet lub talizman, bo idzie zwariować. P. Śmieje się  że Mnie, że  ja nie mogę  mieć  tygodnia bez jakiś  rewelacja. Normalnie, aż mi głupio, bo ile różnych rzeczy  może  przydarzyć  się jednej  osobie. No nie często. Jak już  się cieszę, że  jeden problem rozwiązała to pojawia się  coś  nowego. Ja na brak  atrakcji nie  marudzę i czekam na wiosnę  i chociaż  parę słonecznych  dni.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.